Rolki a social media

Od amatorki do wysokobudżetowych prdukcji. rolki i shortsy a social media

Jeszcze nie tak dawno kręcenie filmików telefonem ustawionym pionowo uchodziło za – delikatnie rzecz ujmując – mało profesjonalne, żeby nie powiedzieć amatorskie. Wrzucanie takich materiałów do sieci wiązało się często z licznymi komentarzami o „nagrywaniu kalkulatorem” z powodu niskiej jakości takich nagrań. Dziś jednak nikogo już nie dziwią rolki czy shortsy, który odtwarza się bez obracania smartfona do pozycji poziomej. 

500 godzin filmów na minutę

To nic dziwnego, wszak termin „film” niemalże przedefiniował się na przestrzeni lat. Pierwotnie kojarzył się jednoznacznie z kinem, telewizją, pokazywaniem fikcji lub też ważnych wydarzeń. Obecnie pojęcie to ma bardziej rozrywkowy charakter – filmy mają być pewną odskocznią od otaczającej nas rzeczywistości i wywoływać emocje.

Według wyliczeń firmy Global Media Insight, na serwis Youtube co minutę wgrywanych jest 500 godzin filmów. Przy tak gigantycznej ilości różnego rodzaju treści, zmieniły się nasze potrzeby dotyczące ich odbioru. W chwili przerwy, by złapać oddech i się zrelaksować, nie oglądamy już choćby 15- czy 20-minutowych produkcji. Najczęściej wybieramy formy krótsze, bardziej absorbujące naszą uwagę.

Rolki i shortsy, czyli Krótko, szybko i dynamicznie

Współczesne trendy zauważają aplikacje społecznościowe, które dostosowują swój layout do naszych potrzeb. Otwierając Facebooka, Instagrama czy TikToka to właśnie Relacje, Rolki czy Reelsy – czyli właśnie Vertical Video – są wyświetlane na samej górze. Algorytmy z kolei w pierwszej kolejności pokazują nam tych twórców, którzy wcześniej tworzyli interesujący nas content.

Mechanika jest prosta – na początek mamy zobaczyć te video, które najprawdopodobniej nam się spodobają. W kolejce czekają filmy, które mają nam zaproponować nowe, potencjalnie ciekawe treści.

Pierwszą platformą, która wprowadziła vertical video, był Snapchat. Niedługo później podobne rozwiązania wprowadził także Instagram, Facebook, TikTok czy Youtube. Wciąż oporny wobec nich jest X (dawny Twitter). Wynika to z charakteru tej platformy – stawia ona na promocję form tekstowych niż zdjęć czy filmów.

Rosnąca popularność vertical video wiąże się bezpośrednio ze sposobem używaniem smartfonów. Według badań, 94% użytkowników trzyma je właśnie w tej pozycji. Co więcej, 72% ludzi młodych niechętnie je obraca, by obejrzeć filmik w sieci. Wyraźnie więc widać, że shortsy, storiki czy rolki są po prostu bardziej kompatybilne ze smartfonami i łatwiejsze w odbiorze.

Od rolki video do virala

Oczywiście nie sposób jest porównać pełnometrażowy film hollywoodzki z rolką na Instagramie. Obie te formy video łączy jedynie fakt, że mają nam dostarczyć rozrywki, chociaż w skrajnie odmienny sposób.

Vertical Video mają format 9:16, który wymusza w dużym stopniu charakter treści w nim pokazywanych. By zdobyć popularność i stać się viralami, muszą być przede wszystkim krótkie, dynamiczne i angażujące odbiorcę. Mają wywoływać emocje, prowokować do dyskusji i stanowić zachętę do zobaczenia kolejnych.

Spójrzmy choćby na jeden z ostatnich virali, który obiegł wszystkie media społecznościowe, a także telewizje i portale na całym świecie. Definitywnie zaprzecza on jeszcze kilka lat temu popularnej opinii, że vertical video są amatorskie czy wręcz tandetne.

Mowa o 25-sekundowym filmie, który przedstawia 291-metrowy lot japońskiego skoczka Ryoyu Kobayashi’ego. To najdłuższy zarejestrowany skok w historii skoków narciarskich, a został oddany na naturalnej, „ubitej” wręcz skoczni w islandzkim Akureyri. Za jej przygotowaniem stał potentat branży napojów energetycznych Red Bull.

Wystarczy jednak tylko kilka kliknięć i gotowe

Nie oznacza to jednak, że potrzeba wielkich pieniędzy, by stworzyć video, które stanie się viralem. Wszystko, czego potrzebujemy, znajduje się najczęściej w naszych kieszeniach.

Social media takie jak Instagram, Facebook czy TikTok umożliwiają w niezwykle prosty i przystępny sposób tworzyć rolki czy relacje na naszych smartfonach. Wystarczy kilka kliknięć, by efektownie zmontować 10- czy maksymalnie 15-sekundowe ujęcia. Do tego możemy dobrać pasujący podkład muzyczny i już możemy patrzeć na rosnącą liczbę polubień czy udostępnień.

By tak jednak nasz filmik stał się viralem, przy tworzeniu naszej rolki musimy zadbać o detale. Dodanie lokalizacji, hashtagów, oznaczeń innych profili czy ciekawego opisu to niemniej ważna część pracy przy rolce, jak zadbanie o jej interesujący temat.

Widzimy więc, że filmy w orientacji pionowej obecnie wyznaczają trendy w mediach społecznościowych. Mają nas przede wszystkim zaciekawić, stanowić zachętę do obejrzenia następnych. By tak było, muszą być proste nie tylko w odbiorze, ale i tworzeniu.

A Ty, obserwujesz nas na social mediach? Zajrzyj na naszego Facebooka, Instagram i TikToka!

Zainteresował Cię ten wpis? Poczytaj jeszcze ten: Smart społeczeństwo woli video

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wyobraź sobie, że wśród milionów neonów wyróżnia się tylko jeden. I to jest twoja firma.